Wracamy do tematu siedleckiego przedszkola niepublicznego, w którego sprawie toczy się postępowanie dotyczące nieprawidłowości w wydatkowaniu dotacji z urzędu miasta. Przypomnijmy, że jak wykazała analiza Wydziału Audytu i Kontroli od 2010 do 2012 roku dyrektorka placówki z 3 milionowej dotacji ponad milion przeznaczyła na swoje wynagrodzenie.
Zdaniem urzędników zaledwie nieco ponad połowa dotacji była związane z kształceniem, wychowaniem i opieką nad dziećmi. Pozostała kwota zdaniem audytorów była wykorzystana niezgodnie z przeznaczeniem albo nie została udokumentowana.
– Postępowanie w tej sprawie jest nadal prowadzone, jednak w listopadzie z uwagi na długi okres oczekiwania na zeznania biegłego postępowanie zostało zawieszone – mówi Krystyna Gołąbek, rzecznik prokuratury okręgowej w Siedlcach. – Prokurator wystąpił do biegłego z zakresu rachunkowości i księgowości o sporządzenie opinii czy księgowość była prowadzona w sposób prawidłowy, a jeśli nie to na czym polegały nieprawidłowości. Dodam, że biegły ma do dyspozycji niemal 60 kilogramów dokumentów – dodaje.
Śledztwo w sprawie przedszkola wszczęto 16 maja. Przypomnijmy, że przedszkolu niepublicznemu przysługuje dotacja w wysokości 600 złotych miesięcznie na jedno dziecko. Na razie dyrektorka nie ma przedstawionych zarzutów.
– Czy będzie je miała to będzie może stwierdzić dopiero po opinii biegłego. Jest ona jednym z elementów postępowania, ale ma ogromne znaczenie – dodaje Gołąbek.
Napiszę żartobliwie: pani dyrektor stanowiła konkurencję dla prezydenta miasta, dlaczego? Ponieważ ona zarobiła 1mln w 3 lata, a prezydent potrzebował na to ok 8 lat 😉
PiS SAMOCHODZIKI HOFMANY.
To musi być ogromne przedszkole, bo liczące ponad 200 dzieci. A gdzie wcześniej był nadzór finansowy miasta? Czyż skarbnik przyjmował wszystko na wiarę. Nic dziwnego, że kasa miasta świeci pustkami.
Biegły zrozumiał potrzeby wyborcze niektórych kandydatów.
Od maja ważyliśmy dokumenty, niestety waga zepsuła sie w czerwcu, potem wyjechalismy na wakacje a jak wróciliśmy siadła bateria i trzeba było kupić nową. Przez pół miesiąca nie wiedzieliśmy jak ją wsadzić. I wkońcu się udało. Dokumenty ważyły 60kg. W listopadzie z powodu wyborow prezydent zarzadzil miesiąc bez ważenia. Dokumenty są u biegłego który sprawdzi ile ważą w grudniu na swojej wadze.
Które to przedszkole? Chyba powinniśmy wiedzieć?